Krótka odpowiedź: lejek marketingowy w firmie budowlanej, remontowej albo instalacyjnej to droga klienta od chwili, gdy pierwszy raz zobaczy Twoją firmę, do podpisanego zlecenia i polecenia znajomym. Ma osiem pięter i na każdym ktoś odpada. Najwięcej klientów ucieka zwykle nie w reklamie, tylko później: gdy nikt nie odpisze tego samego dnia, gdy po zdjęciach nie padnie konkretny termin oględzin i gdy po wycenie zapada cisza. Dlatego zanim dołożysz pieniędzy do reklamy, policz, ile zleceń daje Ci to, co już przychodzi.
Poniżej każde piętro po kolei: co robi klient, gdzie ucieka, co z tym zrobić i co policzyć. Na końcu przykład na liczbach i tabela do uzupełnienia swoimi danymi. Sam środek lejka, od zapytania do umowy, z gotowymi wzorami do arkusza rozpisaliśmy osobno w tekście ile Twoich zapytań kończy się zleceniem.
Piętro 1: klient widzi reklamę albo szuka w Google, Mapach i ChatGPT
Co robi klient. Albo ogląda filmiki na Facebooku i trafia na Twoją łazienkę przed i po remoncie, albo sam wpisuje w Google „pompa ciepła montaż” z nazwą miasta. Coraz częściej pyta też asystenta AI. Według danych Gemius/PBI w czerwcu 2025 r. z ChatGPT korzystało w Polsce 9,3 mln osób. Ilu z nich pyta o wykonawców, tego nikt dziś nie mierzy, więc nie ma sensu zgadywać.
Gdzie ucieka. Nie ucieka, bo w ogóle Cię nie widzi. Najczęstsze przyczyny: brak wizytówki w Mapach, reklama zawężona do garstki ludzi i jedno zdjęcie puszczane w kółko.
Co zrobić.
- Reklamy ustawiaj szeroko. Nie zawężaj grupy na siłę i nie odsiewaj ludzi już w reklamie („tylko poważne zapytania”, „od 50 m² wzwyż”). Na tym piętrze chodzi o to, żeby złapać jak najwięcej rozmów. Odsiewanie przychodzi później, na rozmowie. Tak samo działa dziś system Mety: w kampaniach na kontakty i sprzedaż większość ustawień grupy odbiorców to tylko podpowiedzi. Twardo ustawiasz właściwie tylko lokalizację, minimalny wiek i wykluczenie własnych list, na przykład obecnych klientów (Centrum pomocy Meta, stan na październik 2026). Więc Twoim prawdziwym „targetowaniem” jest obszar dojazdu i to, co pokazujesz w reklamie.
- Pokazuj różne rzeczy. Meta pisze wprost, że większa różnorodność reklam może poprawić wyniki reklamodawców. W praktyce: kilka wyraźnie różnych podejść (film z budowy, zdjęcie przed i po, Ty mówiący do kamery) zamiast jednego zdjęcia w pięciu wersjach napisu.
- Załóż i uzupełnij wizytówkę Google. Kto szuka „na już”, zaczyna od Map. Jak to zrobić krok po kroku: wizytówka Google dla firmy budowlanej. Ta sama nazwa, adres i telefon w wizytówce, na stronie i w katalogach firm pomagają też w tym, żeby asystenci AI dobrze Cię opisali.
Co policzyć. Nie zasięg i nie polubienia. Licz, ile zapytań przyszło z każdego źródła, a przy reklamach: budżet podzielony przez liczbę zapytań, czyli koszt jednego zapytania.
Piętro 2: klient sprawdza firmę
Co robi klient. Zanim napisze, zagląda na Twoją stronę, do wizytówki, czyta opinie i przewija Facebooka albo Instagram. Szuka odpowiedzi na trzy pytania: czy robisz to, czego potrzebuje, czy dojeżdżasz w jego okolicę i czy można Ci zaufać.
Gdzie ucieka.
- strona nie działa dobrze na telefonie albo jej nie ma,
- ostatnie zdjęcie na Facebooku jest sprzed dwóch lat i klient myśli, że firma już nie działa,
- w wizytówce trzy opinie z 2021 r.,
- nigdzie nie widać, gdzie dojeżdżasz i jakie roboty bierzesz,
- inny numer w reklamie, inny w wizytówce, inny na stronie.
Co zrobić. Spójność. Klient po reklamie często sprawdza kilka miejsc naraz i wszystko ma do siebie pasować: te same realizacje, ten sam telefon, ten sam zakres. Na stronie wystarczy kilka rzeczy: co robisz, zdjęcia Twoich realizacji, gdzie dojeżdżasz, telefon i przycisk „zapytaj o wycenę”.
Co policzyć. W statystykach wizytówki Google widać, ile osób kliknęło w telefon, w trasę i w stronę. Na stronie: ile osób weszło i ile z nich zostawiło kontakt. Jeśli wejść jest sporo, a zapytań mało, problem leży na tym piętrze, a nie w reklamie.
Piętro 3: klient pisze albo dzwoni
Co robi klient. Pisze na Messengerze, Instagramie, mailem, przez formularz albo dzwoni. Często do dwóch, trzech firm naraz.
Gdzie ucieka. Nikt nie odpisał tego samego dnia. Wiadomość zginęła między czterema aplikacjami. Telefon dzwonił, kiedy stałeś na rusztowaniu, a oddzwoniłeś po dwóch dniach. Klient w tym czasie rozmawia już z firmą, która odezwała się pierwsza. Więcej o tym, ile kosztuje każda godzina czekania: ile zleceń przepada w drodze od zapytania do oględzin.
Co zrobić.
- Wszystkie zapytania w jednym miejscu, a nie w czterech.
- Odpowiedź tego samego dnia, także wieczorem i w sobotę.
- Pierwsza odpowiedź ma konkret i jedno pytanie, które popycha sprawę dalej. Zamiast „proszę zadzwonić” lepiej: „Łazienki robimy w Pana okolicy. Ile ma metrów i czy może Pan podesłać zdjęcie?”.
Co policzyć. Ile zapytań dostało odpowiedź tego samego dnia. Ten jeden wskaźnik często tłumaczy połowę wyniku całego lejka.
Piętro 4: rozmowa i pytania, czyli odsiewanie bez jeżdżenia na marne
Co robi klient. Odpowiada na Twoje pytania albo przestaje odpisywać. Część ludzi naprawdę planuje robotę. Część tylko sprawdza ceny, „bo szwagier też robi”, albo myśli o remoncie za rok.
Gdzie ucieka. Na dwa sposoby i oba bolą:
- Firma nie zadaje pytań. Rozmowa kończy się na „to trzeba zobaczyć” i nic się nie dzieje.
- Firma nie odsiewa wcale. Jedziesz na każde oględziny, a połowa z nich kończy się „dziękuję, przemyślę”. Tracisz paliwo i dwie godziny z dnia.
Co zrobić. Tu jest najważniejsza zasada z praktyki Arka, założyciela Kydi, który zaczynał od sprzedaży usług instalacyjnych prosto do ludzi: łap szeroko w reklamie, odsiewaj na rozmowie, pytaniami wprost. Nie trzeba być niegrzecznym. Wystarczą trzy, cztery pytania:
| pytanie | po co |
|---|---|
| Co dokładnie trzeba zrobić i ile to metrów albo sztuk? | żeby od razu podać widełki |
| W jakiej miejscowości? | czy w ogóle tam dojeżdżasz |
| Na kiedy to planujesz? | „w tym miesiącu” i „może za rok” to dwie różne rozmowy |
| Na razie pytasz o orientacyjną cenę czy chcesz już robić? | najważniejsze pytanie dnia |
Ostatnie pytanie brzmi ostro, ale ludzie odpowiadają na nie szczerze. Kto „tylko pyta o cenę”, dostaje widełki i zostaje na liście na później. Na oględziny jedziesz do tych, którzy realnie chcą robić.
Co policzyć. Ile rozmów doszło do konkretów i ile z nich to ludzie, którzy realnie chcą robić. Różnica to wyjazdy, których nie musiałeś robić.
Piętro 5: oględziny
Co robi klient. Umawia się, czeka, pokazuje Ci miejsce i ocenia, czy jesteś poważną firmą.
Gdzie ucieka. Po rozmowie padło „zgadamy się co do terminu” i nikt się nie zgadał. Albo termin był, ale klient zapomniał i nikt nie otworzył drzwi.
Co zrobić.
- Zaproponuj dwa konkretne terminy do wyboru, a nie „kiedy Panu pasuje”.
- Dzień wcześniej wyślij krótkie przypomnienie z godziną i adresem.
- Na miejscu powiedz, kiedy dostanie wycenę, na przykład „do trzech dni roboczych”.
Co policzyć. Ile oględzin umówiłeś, a ile się odbyło. Pusty wyjazd też zapisuj.
Piętro 6: wycena
Co robi klient. Dostaje kwotę, porównuje ją z innymi, pokazuje żonie albo mężowi, odkłada na później.
Gdzie ucieka. Wycena przyszła po dwóch tygodniach, kiedy klient przyjął już inną ofertę. Albo przyszła na czas, ale potem zapadła cisza: Ty czekasz na klienta, a klient na Ciebie.
Co zrobić. Wycena w obiecanym terminie, rozpisana tak, żeby było jasne, co jest w cenie, a czego nie ma. Po dwóch, trzech dniach krótka wiadomość: „Czy wszystko w wycenie jest jasne? Mogę coś doprecyzować?”. To minuta pracy, a wiele wycen „odżywa” właśnie po takim pytaniu.
Co policzyć. Ile wycen zamieniło się w zlecenie i dlaczego przegrałeś pozostałe: cena, termin, inna firma, brak odpowiedzi. Bez powodu przegranej wiesz tylko, że przegrywasz.
Piętro 7: zlecenie
Co robi klient. Mówi „bierzemy”, ale dopóki nie ma terminu i zaliczki, może się jeszcze rozmyślić.
Gdzie ucieka. Start „gdzieś na wiosnę” bez daty. Brak niczego na piśmie. Konkurencja proponuje termin dwa tygodnie wcześniej i klient zmienia zdanie.
Co zrobić. Krótka umowa albo choćby mail z zakresem, ceną, terminem rozpoczęcia i zaliczką. Termin podany konkretnie, nawet jeśli jest odległy. Klient, który wie, kiedy przyjedziesz, rzadziej szuka dalej.
Co policzyć. Liczbę zleceń i ich średnią wartość. Dopiero z tych dwóch liczb wiesz, ile możesz wydać na jedno zapytanie, żeby reklama się opłacała.
Piętro 8: opinia i polecenie
Co robi klient. Po skończonej robocie jest zadowolony i… nic. Chyba że ktoś go poprosi.
Gdzie ucieka. Nikt nie poprosił o opinię w Google, więc wizytówka dalej ma trzy stare wpisy. Nikt nie powiedział „jak ktoś z sąsiadów będzie czegoś potrzebował, proszę dać mój numer”.
Dlaczego to ważne. Według badania Fixly × SW Research z grudnia 2024 r. (panel internetowy) polecenie znajomych albo rodziny to najczęstsze kryterium wyboru fachowca. Wskazało je 75% ankietowanych. Tyle że polecenie trzeba najpierw zarobić, a potem o nie poprosić. Opinia w Google działa jak polecenie dla obcych: kto nie zna Twojego sąsiada, czyta opinie.
Co zrobić. Prośba o opinię po każdej skończonej robocie, najlepiej przy odbiorze albo tego samego wieczoru, z linkiem prosto do formularza opinii. Jak to zrobić, żeby nie było niezręcznie: jak zdobyć opinie w Google.
Co policzyć. Ile opinii na ile skończonych zleceń i ile nowych zapytań przyszło z polecenia. Polecenie wraca na górę lejka jako nowe zapytanie, i to zwykle najłatwiejsze w rozmowie.
Policz swój lejek: przykład i tabela do uzupełnienia
Załóżmy firmę remontową i jeden miesiąc. Liczby są wymyślone, żeby pokazać sposób liczenia, a nie średnia z rynku i nie obietnica:
| piętro | przykład | ile przeszło z poprzedniego | Twój miesiąc |
|---|---|---|---|
| zapytania | 40 | – | |
| odpisane tego samego dnia | 26 | 65% | |
| rozmowa doszła do konkretów | 20 | 77% | |
| realnie chcą robić (po pytaniach wprost) | 13 | 65% | |
| oględziny | 10 | 77% | |
| wysłane wyceny | 9 | 90% | |
| zlecenia | 3 | 33% | |
| opinie w Google | 1 | 33% |
Procent liczysz tak: liczba na danym piętrze podzielona przez liczbę na piętrze wyżej, razy 100. Na przykład 26 odpisanych z 40 zapytań to 65%.
Co z tego widać:
- 14 osób na 40 nie dostało odpowiedzi tego samego dnia. Na żadnym innym piętrze nie odpada tylu ludzi naraz, a to dziura najtańsza do załatania.
- 7 osób odpadło na rozmowie, bo tylko pytało o cenę albo planuje robotę za rok. To nie strata, tylko 7 wyjazdów, których nie było. Tak ma działać piętro 4.
- Z 9 wycen są 3 zlecenia, a opinię zostawił 1 klient. Tu pomoże przypomnienie po wycenie i prośba o opinię po każdej robocie.
A teraz poprawmy tylko jedno piętro: firma odpisuje tego samego dnia 36 osobom zamiast 26. Jeśli niższe piętra działają w tych samych proporcjach, na dole robią się 4 zlecenia zamiast 3, przy tym samym budżecie na reklamy. Na rozmowie odpada wtedy 10 osób, czyli dalej nie jeździsz do nich na marne.
W prawdziwej firmie proporcje się zmieniają i zależą od branży, okolicy i pory roku. Właśnie dlatego warto mieć własne liczby: po dwóch, trzech miesiącach widzisz, które piętro przecieka u Ciebie, a nie w artykule. Porównuj maj z majem, a nie maj ze styczniem.
Od czego zacząć w tym tygodniu
- Wpisz do tabeli ostatni miesiąc, choćby z pamięci i z historii wiadomości. Jedna kolumna na jedno piętro.
- Znajdź piętro, na którym tracisz najwięcej osób. Zacznij od niego, a nie od dokładania budżetu do reklamy.
- Spisz trzy, cztery pytania na rozmowę (piętro 4) i zadawaj je każdemu.
- Ustal stały moment w tygodniu na przypomnienia do wycen i prośby o opinie.
- Po miesiącu porównaj liczby. Jedna poprawka na raz, inaczej nie wiesz, co pomogło.
Kydi: jeden system na cały lejek
Każde z tych pięter da się prowadzić ręcznie. Kłopot w tym, że w sezonie prowadzi je jedna osoba, która w tym samym czasie kładzie płytki, montuje instalację albo stoi na dachu. Dlatego Kydi nie łata jednego piętra, tylko obsługuje cały lejek:
| piętro | co robi Kydi |
|---|---|
| 1. reklama i wyszukiwanie | prowadzimy reklamy na Facebooku i Instagramie, zakładamy albo porządkujemy wizytówkę Google, dodajemy firmę do katalogów, co miesiąc post w wizytówce i artykuł na Twojej stronie |
| 2. sprawdzanie firmy | robimy stronę Twojej firmy: zakres, realizacje, gdzie dojeżdżasz, telefon; ustawioną pod Google i asystentów AI |
| 3. kontakt | asystentka AI odpisuje na Instagramie, Messengerze, mailu i na Twojej stronie, także wieczorem i w weekend; mówi wprost, że jest asystentką AI |
| 4. rozmowa i pytania | dopytuje o zakres, metraż, zdjęcia i adres, podaje widełki, które ustalimy razem, a czego nie wie, przekazuje Tobie |
| 5. oględziny | proponuje termin w dniach, które ustawiasz w apce; dostajesz kartę klienta i klikasz „potwierdzam” albo odrzucasz |
| 6. wycena | z każdego zapytania powstaje karta klienta w apce, a do klienta, który ucichł po wycenie, idzie przypomnienie |
| 8. opinia i polecenie | po skończonej robocie jedno kliknięcie: prośba o opinię w Google i o polecenie |
Samą wycenę i umowę robisz Ty, bo to Twoja robota i Twoja decyzja. W apce widzisz, skąd przyszło każde zapytanie i ile kosztowało jedno zapytanie z reklamy. Liczby zleceń nie obiecujemy, bo zależy od branży, okolicy i pory roku. Pokazujemy za to na bieżąco, co dzieje się na każdym piętrze.
Zasada: najpierw klient, potem płacisz. W Kydi płacisz dopiero po pierwszej wizycie u klienta, a budżet reklam wprost Mecie ze swojego konta. Kwoty są w cenniku. Bez umowy na rok.
Chcę więcej zleceń: oddzwaniam i mówię wprost, czy się kwalifikujesz.
Źródła
- Meta, Centrum pomocy dla firm — ustawienia grupy odbiorców w kampaniach Advantage+ (podpowiedzi i twarde ograniczenia), odczyt październik 2026: https://www.facebook.com/business/help/25941857932125812
- Meta Engineering — „Meta Andromeda: Supercharging Advantage+ automation with the next-gen personalized ads retrieval engine”, 2 grudnia 2024: https://engineering.fb.com/2024/12/02/production-engineering/meta-andromeda-advantage-automation-next-gen-personalized-ads-retrieval-engine/
- Gemius — „How do Polish internet users use ChatGPT?” (dane Mediapanel Gemius/PBI, czerwiec 2025): https://gemius.com/blog/how-do-polish-internet-users-use-chatgpt-the-results-of-the-report-are-now-available/
- PAP MediaRoom — raport Fixly × SW Research, panel internetowy 11–18 grudnia 2024, n=800 (materiał partnerski Fixly): https://www.pap.pl/mediaroom/ograniczenia-finansowe-sa-najczestsza-przyczyna-rezygnacji-z-remontow-najnowszy-raport
Najczęstsze pytania
Czym lejek marketingowy różni się od lejka sprzedaży?
Lejek sprzedaży zaczyna się zwykle od zapytania i kończy na umowie. Lejek marketingowy obejmuje też to, co dzieje się przed zapytaniem (reklama, Google, sprawdzanie firmy) i po zleceniu (opinia i polecenie). W małej firmie budowlanej to jedna droga tego samego klienta, więc warto patrzeć na nią w całości.
Ile zapytań potrzeba na jedno zlecenie w budowlance?
Nie ma jednej liczby. Zależy od branży, wielkości robót, źródła zapytań i pory roku. Zapytanie z polecenia i zapytanie z reklamy to dwie różne rozmowy. Policz swoje liczby przez dwa, trzy miesiące i porównuj się z samym sobą, nie ze średnią z internetu.
Czy w reklamie pisać, że nie bierzemy małych zleceń?
Lepiej nie. Takie zdanie odstrasza też ludzi, którzy mają większą robotę, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Bezpieczniej łapać szeroko, a odsiewać na rozmowie: kilka pytań wprost pokaże, czy ktoś realnie chce robić, czy tylko porównuje ceny.
Od którego piętra lejka zacząć poprawki?
Od tego, na którym tracisz najwięcej osób. Najczęściej jest to odpowiedź na zapytanie albo cisza po wycenie. Poprawa tam kosztuje głównie czas i dyscyplinę, a nie budżet na reklamy.
Czy do liczenia lejka potrzebny jest program CRM?
Na start nie. Przy kilkudziesięciu zapytaniach w miesiącu wystarczy zwykły arkusz: jeden wiersz na jedno zapytanie i kolumny na kolejne piętra. Program przydaje się wtedy, gdy zapytań jest dużo albo pracuje przy nich kilka osób.