Zlecenia · zaktualizowano 27 października 2026 · 16 min czytania

Autor: , założyciel Kydi

Google Ads dla firmy fotowoltaicznej i od pomp ciepła: budżet, frazy i błędy, które przepalają pieniądze

Jak działa aukcja w Google, który typ kampanii wybrać, jakie frazy i wykluczenia wpisać przy fotowoltaice, magazynach energii i pompach ciepła, jak ustawić reklamę tylko na swój rejon i ile naprawdę wydasz w miesiącu. Plus błędy, przez które budżet znika bez jednego telefonu.

Krótka odpowiedź: Google Ads dla firmy od fotowoltaiki, magazynów energii i pomp ciepła działa, gdy reklama pokazuje się tylko w rejonie, do którego jeździsz, tylko na frazy typu „usługa + miasto” i z listą słów wykluczających, a Ty mierzysz telefony i wiadomości, a nie same kliknięcia. Płacisz za kliknięcie, a budżet dzienny to średnia: jednego dnia Google może wydać nawet dwa razy więcej, ale w miesiącu nie przekroczy budżetu dziennego razy 30,4. Najwięcej pieniędzy przepala się na trzech rzeczach: dopasowaniu przybliżonym bez wykluczeń, kierowaniu na całą Polskę i braku mierzenia zapytań.

Tekst jest dla firm montażowych i handlowców OZE, którzy chcą sami łapać inwestorów szukających fotowoltaiki, magazynu energii albo pompy ciepła w Google.

Jak działa reklama w Google: aukcja i płatność za kliknięcie

Kiedy ktoś wpisze „fotowoltaika z magazynem energii Rzeszów”, Google w ułamku sekundy robi aukcję. Biorą w niej udział wszystkie firmy, które chcą się pokazać na to hasło. Nie wygrywa ten, kto da najwięcej. Google liczy tak zwany ranking reklamy, czyli ocenę, od której zależy, czy reklama się pokaże i na którym miejscu. Według pomocy Google Ads składają się na nią m.in.:

  • Twoja stawka — najwyższa kwota, jaką zgadzasz się zapłacić za jedno kliknięcie,
  • jakość reklamy i strony docelowej — czy reklama pasuje do hasła i czy strona po kliknięciu odpowiada na to, czego człowiek szuka,
  • kontekst wyszukiwania — gdzie jest szukający, na jakim urządzeniu, o której godzinie,
  • rozszerzenia — np. numer telefonu czy adres przy reklamie.

Wniosek dla Ciebie: dobra, dopasowana reklama może wygrać z konkurencją, która daje wyższą stawkę. Google pisze wprost, że reklamy o wyższej jakości zwykle mają niższe koszty. W branży, w której kilka dużych firm sprzedażowych licytuje te same hasła w całym kraju, to Twoja szansa: lokalna reklama, dopasowana do hasła z nazwą miasta, nie musi przebijać ich stawek.

Ile płacisz za jedno kliknięcie

Ustawiasz maksymalną stawkę, ale zwykle płacisz mniej. Rzeczywisty koszt kliknięcia to kwota potrzebna, żeby wyprzedzić reklamę tuż pod Tobą. Przykład: ustawiasz maksymalnie 6 zł, a firma pod Tobą ma ranking, który wystarczy przebić kwotą 4,20 zł — płacisz mniej niż 6 zł. Wyjątek: przy niektórych automatycznych ustawieniach stawek rzeczywisty koszt może przekroczyć maksymalną stawkę.

W kampanii w sieci wyszukiwania płacisz za kliknięcie, a nie za samo wyświetlenie. Jeśli ktoś zobaczy reklamę i przewinie dalej, nic nie płacisz.

Który typ kampanii wybrać: sieć wyszukiwania, Performance Max czy Usługi Lokalne

Dla małej firmy OZE liczą się trzy typy kampanii.

Sieć wyszukiwaniaPerformance MaxUsługi Lokalne od Google
Gdzie się pokazujew wynikach wyszukiwania Googlew wyszukiwarce, na YouTube, w Gmailu, w Mapach, na stronach partnerównad wynikami, jako karta firmy z opiniami
Kto wybiera hasłaTygłównie algorytm GoogleGoogle, na podstawie kategorii usług
Kontroladużamałaśrednia
Za co płaciszza kliknięciezależnie od celuza zapytanie (tam, gdzie działa)
Dostępne w Polscetaktaknie (stan na październik 2026)

Kampania w sieci wyszukiwania — najlepszy start

Ty decydujesz, na jakie hasła się pokazujesz, w jakim rejonie i o jakich porach. Widzisz, co ludzie wpisali, zanim kliknęli. Dla firmy, która montuje fotowoltaikę i magazyny w kilku powiatach, to najprostsza i najbardziej przewidywalna droga.

Performance Max — dla tych, którzy już mierzą zapytania

Performance Max to jedna kampania, która pokazuje reklamy we wszystkich miejscach Google naraz: w wyszukiwarce, na YouTube, w Mapach, w Gmailu i na stronach partnerów. Wrzucasz teksty, zdjęcia i filmy, a sztuczna inteligencja Google sama składa z nich reklamy i decyduje, gdzie je pokazać.

Plus: duży zasięg, mało ręcznej roboty. Minus: masz mniejszą kontrolę nad tym, komu i gdzie się pokazujesz. Kampania wymaga ustawionego celu konwersji, np. „Potencjalni klienci”, i uczy się na danych o tym, kto zostawił kontakt. Jeśli nie mierzysz zapytań, algorytm nie ma się na czym uczyć — i chętnie przyniesie Ci formularze od ludzi, którzy kliknęli z ciekawości. Dlatego na start lepiej zwykła sieć wyszukiwania, a Performance Max później, gdy masz już kilka tygodni danych o telefonach i formularzach.

Usługi Lokalne od Google — w Polsce ich nie ma

Za granicą Google ma reklamy Usługi Lokalne (Local Services Ads): firma pokazuje się nad wynikami z oznaczeniem weryfikacji i płaci za zapytanie, a nie za kliknięcie. Na liście kategorii są tam m.in. wykonawcy instalacji słonecznych („Solar energy contractor”) i firmy od ogrzewania i klimatyzacji. Tyle że według pomocy Google usługa działa w jedenastu krajach, m.in. w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i USA — Polski na tej liście nie ma (odczyt 27.10.2026). Jeśli ktoś oferuje Ci w Polsce „reklamę z weryfikacją Google, płatną za zapytanie”, dopytaj, co dokładnie sprzedaje.

Jakie frazy wybrać dla firmy od fotowoltaiki, magazynów i pomp ciepła

Fraza (słowo kluczowe) to hasło, przy którym ma się pokazać Twoja reklama. Tu decyduje się, czy płacisz za inwestorów, czy za ciekawskich.

Usługa + miasto

Najlepsze frazy mówią dwie rzeczy: co i gdzie. Człowiek, który wpisuje „montaż pompy ciepła Rzeszów”, szuka wykonawcy. Człowiek, który wpisuje „pompa ciepła”, może szukać artykułu, porównania, sklepu albo zdjęcia.

Przykłady:

  • fotowoltaika: „fotowoltaika Tarnów”, „montaż paneli fotowoltaicznych Tarnów”, „fotowoltaika z magazynem energii Tarnów”,
  • magazyny energii: „magazyn energii do fotowoltaiki Kielce”, „montaż magazynu energii Kielce”,
  • pompy ciepła: „pompa ciepła z montażem Rzeszów”, „wymiana pieca na pompę ciepła Rzeszów”,
  • rozbudowa i serwis: „rozbudowa instalacji fotowoltaicznej Lublin”, „serwis fotowoltaiki Lublin”.

Każdą usługę trzymaj w osobnej grupie reklam, z osobną reklamą i osobną stroną docelową. Inaczej człowiek szukający magazynu energii trafia na reklamę o panelach i stronę o pompach.

Frazy z dotacjami — osobna grupa, osobna strona

Inwestorzy często szukają po nazwie programu: „magazyn energii dotacja”, „Czyste Powietrze pompa ciepła”, „Moje Ciepło”. Część z nich planuje zakup i szuka wykonawcy. Część szuka tylko regulaminu, formularza albo terminu naboru i nigdy do żadnej firmy nie zadzwoni.

Dlatego:

  • trzymaj te frazy w osobnej grupie reklam, żeby widzieć, ile kosztują i ile dają zapytań,
  • prowadź je na stronę, która prosto tłumaczy program i to, co Ty w nim robisz (montaż, dokumenty od wykonawcy), z datą, kiedy sprawdzałeś zasady,
  • nie obiecuj w reklamie, że dotacja „na pewno” będzie — wniosek składa właściciel domu i to on dostaje decyzję.

Aktualny stan programu dla magazynów opisuję w artykule magazyn energii z dotacją — jak zdobyć klientów.

Frazy serwisowe: „falownik błąd”, „nie działa fotowoltaika”

Jeśli robisz serwis, dodaj osobną grupę reklam na hasła typu „serwis falownika Łódź”, „fotowoltaika nie produkuje prądu”. Taki klient ma problem teraz i rzadko porównuje pięć ofert, a po naprawie często pyta o magazyn energii. Ale ta grupa ma sens tylko wtedy, gdy naprawdę odbierasz i przyjeżdżasz. Reklama serwisu pokazana o 22:00 firmie, która oddzwania za trzy dni, to kliknięcie zapłacone za nic.

Typy dopasowania, czyli jak dokładnie Google trzyma się Twojej frazy

To najważniejsze ustawienie, o którym mało kto wie. Google ma trzy typy dopasowania:

TypJak wpisaćCo robi
przybliżonefotowoltaika z magazynem Tarnówpokazuje reklamę na hasła luźno powiązane; to ustawienie domyślne
do wyrażenia”fotowoltaika z magazynem Tarnów”hasło musi mieć to znaczenie, mogą być słowa przed i po
ścisłe[fotowoltaika z magazynem Tarnów]to samo znaczenie lub ten sam zamiar, najmniejszy zasięg

Przybliżone jest domyślne, bo daje Google najwięcej miejsca na pokazywanie reklam. Dla Ciebie oznacza to, że reklama na „pompa ciepła” może wyskoczyć komuś, kto szuka „pompa ciepła opinie forum” albo „pompa ciepła awaria kod błędu”. Na start bezpieczniej używać dopasowania do wyrażenia i ścisłego, a przybliżone włączać dopiero z dobrą listą wykluczeń.

Słowa wykluczające — lista, która oszczędza najwięcej

Słowo wykluczające mówi Google: „na to hasło mnie nie pokazuj”. Dla firmy OZE warto wpisać na start:

  • praca, pracy, oferty pracy, zatrudnię, monter praca, handlowiec praca — szukający pracy w branży,
  • kurs, szkolenie, uprawnienia, certyfikat, egzamin — ktoś chce się nauczyć albo zdobyć papiery, a nie zlecić montaż,
  • jak samemu, samodzielnie, krok po kroku, schemat, montaż samemu — robi sam,
  • wniosek, formularz, regulamin, generator wniosków — szuka dokumentów programu, nie wykonawcy,
  • allegro, sklep, hurtownia, używane, panele cena za sztukę — kupuje sprzęt, nie usługę,
  • opinie forum, wady, kod błędu, instrukcja — czyta lub naprawia, a nie kupuje (chyba że robisz serwis — wtedy przenieś te hasła do grupy serwisowej),
  • nazwy miast i województw, do których nie jeździsz.

Uwaga, bo to po polsku ważne. Google podaje, że wykluczenie nie łapie wariantów: liczbę pojedynczą i mnogą oraz synonimy trzeba dopisać osobno. W polszczyźnie oznacza to też odmianę: „praca”, „pracy”, „prace” to dla bezpieczeństwa trzy osobne wpisy.

Potem co tydzień zaglądaj do raportu wyszukiwanych haseł. Widać w nim, co ludzie naprawdę wpisali, zanim kliknęli. Każde bezsensowne hasło dopisujesz do wykluczeń jednym kliknięciem. Raport nie pokazuje wszystkiego — bardzo rzadkie hasła Google ukrywa z powodu prywatności — ale wystarczy, żeby wyłapać największe dziury.

Jak ustawić reklamę Google Ads lokalnie: obszar i godziny

Obszar: promień albo lista miejscowości

W ustawieniach lokalizacji możesz wybrać miasta, powiaty albo promień wokół adresu — najmniej 1 km. Firma montażowa, która jeździ do 60 km od magazynu, ustawia taki promień albo listę powiatów. Handlowiec, który sprzedaje w kilku województwach, a montaż zleca ekipom, ustawia obszar tam, gdzie te ekipy naprawdę dojeżdżają — a nie „cała Polska”.

Jest tu pułapka. Google ma dwie opcje:

  • Obecność lub zainteresowanie — reklama pokaże się ludziom, którzy są w Twoim rejonie albo się nim interesują (np. szukają czegoś o Tarnowie, siedząc w Krakowie). To ustawienie domyślne.
  • Obecność — tylko ludzie, którzy fizycznie są w Twoim rejonie albo często w nim bywają.

Przy fotowoltaice „zainteresowanie” czasem ma sens: syn z Krakowa szuka firmy do domu rodziców pod Tarnowem. Ale jeśli widzisz w raportach kliknięcia z drugiego końca Polski, przełącz na „Obecność”.

Harmonogram: kiedy reklama ma się pokazywać

Domyślnie reklamy działają przez całą dobę. W harmonogramie wybierasz dni i godziny, a nawet podnosisz lub obniżasz stawkę w wybranych porach. Proste pytanie: kto odbierze telefon albo odpisze o 21:00 w sobotę? Inwestor porównuje oferty wieczorem i w weekend, bo wtedy ma czas. Jeśli o tej porze nikt nie odpowiada, rozważ wyłączenie reklamy z numerem telefonu na te godziny albo zapewnij, że wiadomości ktoś obsłuży od razu.

Rozszerzenia: numer telefonu i adres z wizytówki

Rozszerzenia (Google nazywa je komponentami) to dodatki pod reklamą. Dla firmy OZE liczą się dwa.

Połączenie telefoniczne. Komponent połączenia dodaje do reklamy numer, a na telefonie przycisk „Zadzwoń”. Klient nie musi wchodzić na stronę. Kliknięcie w numer kosztuje tyle samo co kliknięcie w nagłówek. Numer trzeba zweryfikować — Google sprawdza, czy ten sam numer jest na Twojej stronie. W opcjach zaawansowanych ustawisz, żeby numer pokazywał się tylko w godzinach, w których odbierasz.

Lokalizacja z wizytówki. Komponent lokalizacji łączy reklamę z Twoim Profilem Firmy w Google. Na telefonie reklama może pokazać odległość i miejscowość, a na komputerze adres. Dla inwestora, który boi się firm „znikąd”, to ważny sygnał: firma ma adres w okolicy i opinie. Więcej w artykule o wizytówce Google.

Strona docelowa: dokąd ma prowadzić kliknięcie

Strona docelowa to miejsce, na które trafia ktoś po kliknięciu w reklamę. Google ocenia jej jakość: czy jest przejrzysta, czy pasuje do hasła i czy odpowiada na to, czego człowiek szukał. Słaba ocena to wyższy koszt kliknięcia.

Dobra strona docelowa dla reklamy „fotowoltaika z magazynem energii Tarnów”:

  1. W nagłówku to samo, co w reklamie: „Fotowoltaika z magazynem energii w Tarnowie i okolicy”.
  2. Zdjęcia Twoich instalacji, z miejscowością — nie zdjęcia z banku i nie zdjęcia producenta.
  3. Co wchodzi w zakres: dobór, montaż, zgłoszenie do operatora sieci, dokumenty do dotacji, serwis.
  4. Jak to wygląda krok po kroku: rozmowa, oględziny dachu i rozdzielnicy, oferta na piśmie, montaż, zgłoszenie.
  5. Kontakt w jednym kliknięciu: numer do kliknięcia, krótki formularz (adres, roczne zużycie prądu, czy jest już fotowoltaika), czat.
  6. Obszar dojazdu — żeby inwestor z sąsiedniej gminy wiedział, że przyjedziesz.

Strona musi się szybko ładować na telefonie, bo tam szuka większość ludzi. Co powinno być na stronie, opisuję w artykule strona internetowa dla firmy.

Mierzenie konwersji: jak sprawdzić, czy reklama daje zapytania

Konwersja to działanie, na którym Ci zależy: telefon, wysłany formularz, wiadomość na czacie. Kliknięcie to nie konwersja. Sto kliknięć bez jednego telefonu to sto zapłaconych wizyt, z których nic nie wyszło.

Co mierzyć:

  • Połączenia z reklamy — ktoś kliknął numer przy reklamie. Google może liczyć takie połączenia jako konwersję i sam ustawić ich domyślne śledzenie.
  • Połączenia na numer ze strony — ktoś wszedł z reklamy na stronę i zadzwonił. Do tego Google podmienia numer na stronie na tak zwany numer przekierowujący, który przekazuje rozmowę do Ciebie. Polska jest na liście krajów, w których te numery działają.
  • Kliknięcia w numer na stronie oglądanej na telefonie.
  • Wysłany formularz i wiadomość na czacie — mierzone na stronie „dziękujemy” albo zdarzeniem.

Ustaw minimalny czas rozmowy, od którego połączenie liczy się jako konwersja. Dziesięciosekundowe „przepraszam, pomyłka” to nie zapytanie.

Do tego raz w tygodniu porównaj liczby z panelu z tym, co sam masz w telefonie i w notatkach handlowca. Najważniejsze pytanie nie brzmi „ile było kliknięć”, tylko ile zapytań dostało odpowiedź, ile skończyło się oględzinami, a ile podpisaną umową.

Ile kosztuje reklama w Google dla firmy OZE

Budżet dzienny: dlaczego jednego dnia wydało się dwa razy więcej

W Google Ads ustawiasz średni budżet dzienny dla kampanii. Google tłumaczy, że w dniach większego ruchu wydatek może być nawet 2 razy wyższy niż budżet dzienny. Nie panikuj — w innym dniu wyda mniej. Na koniec miesiąca nie zapłacisz więcej niż budżet dzienny × 30,4 (30,4 to średnia liczba dni w miesiącu).

Przykład rachunku (liczby są przykładem, nie zaleceniem):

Chcesz wydać w miesiącuBudżet dzienny (kwota ÷ 30,4)Najwięcej w jeden dzień
900 złok. 30 złok. 60 zł
1500 złok. 49 złok. 99 zł
3000 złok. 99 złok. 197 zł

Harmonogram tego nie zmienia: jeśli reklama działa tylko od poniedziałku do piątku, Google i tak dąży do wydania budżetu dziennego × 30,4 w miesiącu, więc w dni pracy wydaje więcej.

Ile na start? Google nie podaje jednej kwoty dla branży — radzi zaczynać od małych kwot i zwiększać budżet, gdy widać wyniki. Rozsądnie jest ustalić sumę, którą możesz stracić przez miesiąc nauki, i patrzeć nie na kliknięcia, tylko na koszt jednego zapytania.

Ile kosztuje jedno kliknięcie przy fotowoltaice i pompach ciepła

Nie ma jednego cennika i nie znalazłem rzetelnego, publicznego zestawienia stawek dla fotowoltaiki, magazynów energii czy pomp ciepła w Polsce. Koszt kliknięcia zależy od aukcji: od frazy, miasta, pory, konkurencji i jakości Twojej reklamy. W tych hasłach licytują też duże firmy sprzedające w całym kraju, więc ogólne „fotowoltaika” czy „pompa ciepła” bywa drogie — fraza z nazwą Twojego miasta i konkretną usługą ma mniej chętnych.

Swój rejon sprawdzisz sam i za darmo w Planerze słów kluczowych w Google Ads: wpisujesz frazy, wybierasz lokalizację i widzisz liczbę wyszukiwań oraz szacunkowe stawki za wyświetlenie reklamy nad wynikami.

Jak liczyć, czy się opłaca

Przykład na okrągłych liczbach, nie średnia z rynku: wydajesz 1500 zł, masz 300 kliknięć, z tego 15 telefonów i formularzy, z tego 5 oględzin i 2 podpisane umowy. Jedno zapytanie kosztowało Cię 100 zł, jedna umowa 750 zł. Czy to dużo? Zależy, ile zarabiasz na jednym montażu. Przy instalacji z magazynem energii albo pompie ciepła marża zwykle unosi taki koszt, przy samym przeglądzie instalacji — nie. Dlatego reklamuj usługi, na których masz marżę, a nie wszystko, co robisz.

Najczęstsze błędy, które przepalają pieniądze

  1. Dopasowanie przybliżone bez wykluczeń. Reklama wyświetla się na „fotowoltaika praca monter” i „jak samemu podłączyć panele”. Płacisz za każdego ciekawskiego.
  2. Kierowanie na całą Polskę. Kliknięcie z Suwałk, gdy Twoje ekipy jeżdżą po Opolskiem, to czysta strata. Ustaw rejon i sprawdź opcję „Obecność”.
  3. Brak mierzenia konwersji. Bez tego nie wiesz, które frazy dają zapytania, a które tylko kliknięcia. Wyłączasz dobre, zostawiasz złe.
  4. Jedna strona na wszystko. Ktoś szuka „magazyn energii do fotowoltaiki”, a trafia na stronę główną, na której magazyn jest piątą pozycją w menu. Każda usługa powinna mieć swoją podstronę.
  5. Obietnice w reklamie, których nie da się dotrzymać. „Prąd za darmo”, „dotacja gwarantowana”, „zwrot gwarantowany” — inwestor po aferach z nieuczciwymi firmami na takie hasła patrzy podejrzliwie, a obietnica bez pokrycia wraca jako zła opinia.
  6. Nikt nie odbiera po godzinach. Reklama działa o 20:00, inwestor dzwoni, nikt nie odbiera, więc klika w następną reklamę. Zapłaciłeś za kliknięcie, umowę podpisał ktoś inny. Więcej o tym w artykule nie odbierasz telefonu, a klient pisze do konkurencji.
  7. Zapytania leżą bez odpowiedzi. Formularz przyszedł w piątek, odpisujesz w poniedziałek. W panelu wygląda to jak słaba reklama, a to problem tego, co dzieje się po kliknięciu — ile to kosztuje, liczę w artykule ile zleceń przepada w drodze od zapytania do oględzin.

Robić samemu czy oddać komuś?

Samemu, jeśli masz jeden rejon, dwie–trzy usługi i godzinę w tygodniu na raport wyszukiwanych haseł. Prosta kampania w sieci wyszukiwania z dobrymi wykluczeniami jest w zasięgu każdego, kto ogarnia dobór instalacji.

Oddać, jeśli chcesz reklamować kilka usług w kilku województwach, łączyć Google z Facebookiem i Instagramem albo po prostu nie masz na to wieczorów. Przy wyborze kogoś zapytaj:

  • czy konto reklamowe będzie na Twoją firmę i czy zostanie przy Tobie, jeśli zrezygnujesz,
  • czy mierzy telefony i formularze, czy pokazuje tylko kliknięcia i wyświetlenia,
  • jak często przegląda wyszukiwane hasła i dopisuje wykluczenia,
  • ile z budżetu idzie na reklamę, a ile to opłata za obsługę.

Google łapie ludzi, którzy już szukają. Do tych, którzy jeszcze nie szukają, ale mają dom z panelami albo stary piec, łatwiej dotrzeć reklamą na Facebooku i Instagramie — opisuję to w artykule reklama na Facebooku i Instagramie dla firmy fotowoltaicznej. Jeśli zamiast prowadzić reklamy rozważasz kupowanie gotowych zgłoszeń, porównanie jest w tekście leady na fotowoltaikę — kupować czy nie.

Reklama w Google to tylko jedno źródło zleceń. Porównanie wszystkich — od poleceń i wizytówki po platformy i reklamy — znajdziesz w przewodniku jak zdobyć zlecenia na montaż fotowoltaiki.

Źródła

Stan na wrzesień 2026, lista krajów Usług Lokalnych sprawdzona 27.10.2026.

Najczęstsze pytania

Czy reklama w Google opłaca się małej firmie montującej fotowoltaikę?

Może się opłacić, jeśli reklama jest ustawiona tylko na rejon, do którego jeżdżą Twoi monterzy, na konkretne usługi (fotowoltaika, magazyn energii, pompa ciepła) i jeśli mierzysz, ile z niej przychodzi telefonów i wiadomości. Bez mierzenia nie wiesz, czy zarabiasz, czy dopłacasz.

Czy reklamować się na hasło „dotacja do magazynu energii”?

Tak, ale ostrożnie. Część ludzi wpisujących takie hasło planuje zakup, a część szuka tylko regulaminu albo formularza wniosku. Prowadź tę reklamę na stronę, która jasno tłumaczy program i Twoją usługę, a słowa typu „wniosek”, „formularz” czy „regulamin” wpisz do wykluczeń.

Czy płaci się za wyświetlenie reklamy w Google?

W kampanii w sieci wyszukiwania zwykle płacisz za kliknięcie, a nie za to, że ktoś reklamę zobaczył. Kliknięcie w numer telefonu przy reklamie kosztuje tyle samo co kliknięcie w nagłówek.

Ile trwa, zanim reklama Google zacznie działać?

Google sprawdza większość reklam w ciągu jednego dnia roboczego, potem mogą się wyświetlać. Na wnioski, które frazy dają zapytania od inwestorów, potrzeba więcej czasu i danych, więc nie oceniaj kampanii po dwóch dniach.

Czy do Google Ads potrzebna jest strona internetowa?

Do zwykłej kampanii w sieci wyszukiwania potrzebujesz strony, na którą prowadzi reklama. Najlepiej osobnej podstrony dla każdej usługi: fotowoltaika, magazyn energii, pompa ciepła — a nie samej strony głównej.

Czy można zatrzymać reklamę, gdy monterzy mają pełny kalendarz?

Tak, kampanię wstrzymujesz jednym przełącznikiem i włączasz ponownie, kiedy chcesz. Dopóki jest wstrzymana, nie płacisz.

Widzisz błąd albo nieaktualną informację? Zgłoś nieścisłość — poprawię i zaktualizuję datę.

Rozmowa przed zakupemKrok 1 z 2

Co montujesz albo sprzedajesz?

Co montujesz albo sprzedajesz? Możesz zaznaczyć oba.
Ile leadów docelowo potrzebujesz?

Wolisz zadzwonić? +48 784 943 766 · Prywatność